Miss Laura

Menu

letni ulubiony kosmetyk



Dzień dobry moi drodzy! Na moim blogu po raz pierwszy pojawia się post o tematyce kosmetycznej i chyba pora na niego, bo już połowa lata a w mojej kosmetyczce teraz same letnie produkty. Bądźcie wyrozumiali 🙂

Na pierwszy ogień idzie Acglicolic Classic Krem Żel Nawilżający. Niech was nie zdziwi pierwszy człon o nazwie Acglicolic. To dopiero początek składu tego kosmetyku. Zawiera on oprócz kwasu glikolowego także moc innych składników. Pewnie wiecie, że latem skórę twarzy powinno chronić się antyoksydantami i filtrami, a nie złuszczać twarz kwasami glikolowymi. To prawda ale uważam, że przy skórze mieszanej jaką mam, krem z małą ilością kwasu glikolowego latem nie zaszkodzi. O ile nie wystawiłabym się bez filtru w nie pochmurny dzień. Po prostu przy używaniu kosmetyków wyznaję zasadę, nic w nadmiarze.

Od producenta: Łatwowchłanialny krem żel o przyjemnej nietłustej konsystencji zawierający składniki aktywne opóźniające efekty starzenia. Głęboko nawilża, działa kojąco, regeneruje i pobudza odnowę komórkową. Terapia dla skóry dojrzałej. Nawilża i przygotowuje skórę do pilingów chemicznych oraz zabiegów z użyciem retinoidów i substancji depigmentujących. Odpowiedni dla skóry tłustej, mieszanej bądź trądzikowej. Krem żel daje uczucie świeżości. Polecany również dla mężczyzn. Stanowi połączenie kwasu glikolowego, aloesu (Aloe Vera), witaminy E, bisabololu, kwasu mlekowego, czynników nawilżających i witamin

Sposób użycia: Nałożyć na twarz i szyję delikatnie masując opuszkami palców do całkowitego wchłonięcia. Może być stosowany jako baza pod makijaż. Stosować 1-2 razy dziennie.

Opakowanie: Flakon z pompką 50 ml

Ode mnie: Bisabolol- naturalny składnik rumianku o bardzo silnych właśœciwoœściach kojących, łagodzących i przeciwinfekcyjnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych

Moja opinia:  Konsystencja preparatu jest bardzo lekka, błyskawicznie się wchłania, pozostawiając leciutko tłusty „film” na skórze; Zaraz po nałożeniu odczuwam lekkie mrowienie, które ustępuje po minucie lub dwóch. Nie przeszkadza mi to bowiem, to naturalne wrażenie po zastosowaniu kwasu o wysokim 10% stężeniu. Kosmetyk jest dość wydajny. Użyłam go na twarz i trochę na szyję jakieś 6 razy, i zużyłam jak widzicie 1/5 kosmetyku; Mimo ,że zastosowałam Acglicolic Classic krem Żel Nawilżający dopiero kilka razy, to z cała pewnością mogę polecić go osobom ze skórą mieszaną. Już po pierwszym zastosowaniu na noc skóra twarzy była całkiem jak nowa(preparat mocno nawilża), mimo, że jeszcze nie gładka jak pupa niemowlaka. Na zakończenie, jeszcze raz wielki plus dla Sesdermy i krótko ostrzeżę przed innym kosmetykiem z kwasem glikolowym 12% Isis Pharmy, który stosowałam przez długi czas. Cena była niższa, bo około 70PLN, ale tak jak znajoma kosmetyczka powiedziała, sam stosowany kwas glikolowy ma to do siebie, że nie nadaje się do ‚rumianych’ cer, i mocno podrażnia. A jak się nałoży 12% kwasu glikolowego na twarz to Oj! Nie polecam!

Drugim kosmetykiem, który latem u mnie się świetnie sprawdza jest C-VIT RADIANCE krem rozświetlający.

Od producenta: C-VIT RADIANCE to lekki, delikatny krem, który szybko się wchłania, pozostawiając uczucie świeżości. Dzięki wyjątkowej kompozycji substancji aktywnych (witamina C, ginkgo biloba, kwercytyna, pterostylben, palmitoyl tripeptide-5, wyciąg z korzenia lukrecji, wyciąg z morwy białej) poprawia wygląd skóry, rozświetla i ujednolica koloryt, dodatkowo redukując przebarwienia i zapobiegając ich ponownemu powstawaniu. Ekstrakt ze słodkiej pomarańczy delikatnie złuszcza skórę i pomaga usuwać martwe komórki naskórka, wspomagający tym samym odnowę komórkową. Zawiera delikatne drobinki rozświetlające.

Sposób użycia: Nałożyć na twarz i szyję delikatnie wklepując preparat w skórę.

Opakowanie: Flakon z pompką 50 ml

Ode mnie: Wg Biotechnologia.pl Kwercetyna to panaceum na wszystko. Kwercetyna znana jest ze względu na „francuski paradoks”. Badania prowadzone nad różnymi narodowościami Europejskimi wykazały, że Francuzi – pomimo diety bogatej w tłuste sery i alkohol charakteryzowali się stosunkowo niską zapadalnością na choroby serca. Fakt niskiej zachorowalności na choroby serca powiązano z wysokim odsetkiem spożywania wina. Po przebadaniu składu okazało się, że czerwone wino zawiera wysoki odsetek flawonoidów,  w tym głownie kwercetyny. Skłoniło to naukowców do głębszego przyjrzenia się działaniu tego związku. Intensywne badania wykazały, że kwercetyna wykazuje silne właściwości przeciwzapalne, zapobiega chorobom układu krwionośnego, obniża stężenie LDL, chroniąc tym samym naczynia krwionośne przed powstawaniem złogów miażdżycowych.

Moja opinia: Już niecały rok w Polsce można kupić kosmetyk Sesdermy z ulepszoną pod względem składu linią C – Vit, wzbogaconą o najnowszą i niezwykle skuteczną odmianę witaminy C – 3-O-etylowy kwas askorbinowy(pochodna kwasu askorbinowego)Żałuję, że dopiero teraz zaczęłam stosować preparaty Sesdermy, bo mimo wysokiej ceny(C – Vit kosztuje 175 PLN) czuje się ich efektywność. Doskonale nawilża, rozświetla, a pachnie bajecznie!:) Plusem jest także świetna wchłanialność i brak tłustego ‚filmu’ na skórze. Dobrze penetruje skórę dzięki zastosowaniu nanotechnologii. To aż się czuje. Podobają mi się także opakowania obu kosmetyków. Dobrze wyglądają w łazience 🙂 Przy mojej problematycznej skórze wybieram kompleksową pielęgnację skóry. Jest nią na najbliższy czas ta para kosmetyków Sesdermy. Świetnie się uzupełniają, a jeszcze lepiej dodać do tego witaminy, kwercetynę z pożywienia. Ja zaczęłam od rana. Sante!
lub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *