Miss Laura

Menu

Dżentelmen w Moskwie - Amor Towles



W tym roku mija dokładnie wiek od rewolucji rosyjskich i akurat teraz Wydawnictwo Znak proponuje polskim czytelnikom „Dżentelmena w Moskwie”, powieść nowojorskiego pisarza Amora Towlesa.

Amerykański pisarz prywatnie jest wielbicielem „Casablanki”, więc nic dziwnego, że głównego bohatera, hrabiego Rostowa można przyrównać do Rickiego Blaina . Jest także miłośnikiem wykwintnych kolacji i muzyki jazzowej. Wszystkie te zainteresowania mamy w książce.



„milczenie może być wyrazem opinii (…). Milczenie może być formą protestu. Sposobem przetrwania. A może też być nurtem poezji posiadającym własne metrum, tropy i konwencje. Poezji, której nie trzeba pisać z pomocą ołówków i piór, lecz którą kreśli się w duszy z rewolwerem przystawionym do piersi.”

Hrabia Rostow zrobił rzecz niesłychaną – zamiast zaszyć się na Zachodzie po wybuchu czerwonej rewolucji, powrócił do Rosji.A na pytanie komisji czemu wrócił z wycieczki do Paryżą, odpowiedział, że z tęsknoty za klimatem.I od razu sprowadził na siebie kłopoty, publikując zbyt frywolny, zdaniem władz, wiersz o Rosji.Jako wróg ludu został osądzony i skazany przez bolszewików. Na szczęście nie na śmierć, lecz na areszt domowy.W związku z tym, że hrabia mieszkał w Moskwie w apartamencie w luksusowym hotelu Metropol, hotel stał się dla niego domem na niewyobrażalny okres kilkudziesięciu lat. Oczywiście nie mógł zajmować apartamentu, przydzielono mu mały pokoik na poddaszu z oknem wielkości szachownicy.. Z dnia na dzień mężczyzna musiał przystosować się do nowej sytuacji i ułożyć sobie życie. Z dala od wykwintnych kolacji, teatru, przejażdżek powozem, spacerów i przyjaciół .

„Rzadko jednak wspomina się o tym, że życie jest w każdym calu równie podstępne jak śmierć. Ono także może przywdziać płaszcz z kapturem. Ono także może się wślizgnąć do miasta, czaić się w bocznych uliczkach albo czekać w głębi tawerny.”

„A gdy mówiła, hrabia po raz kolejny musiał przyznać, że powstrzymywanie się od wyciągania pochopnych wniosków ma swoje zalety. Bo i cóż może nam powiedzieć pierwsze wrażenie na temat kogoś,kogo widzieliśmy przez chwilę w hotelowym holu? Cóż może nam powiedzieć pierwsze wrażenie na temat kogokolwiek?Nie więcej niż jeden akord o Beethovenie albo jedno pociągnięcie pędzlem o Botticellim. Ludzie są ze swej natury tak kapryśni, tak skomplikowani, tak uroczo pełni sprzeczności, że zasługują nie tylko na namysł, lecz również na ponowny namysł – oraz na naszą niesłabnącą determinację, byśmy powstrzymywali się od wydawania opinii, dopóki nie ujrzymy tych ludzi w każdym możliwym otoczeniu i o każdej możliwej porze.”

Lyrics: Danuta Rinn – Gdzie ci mężczyźni
lub

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *