Miss Laura

Menu

Feels



Dzień dobry moi drodzy 🙂 Ostatnia sesja odbyła się 31.08. więc trochę dawno. Jako, że jest to moja pierwsza jesienna sesyjka, to pokażę wam jeden z moich ulubionych płaszczy. Oczywiście od Artki 🙂 Okrycie jest w stylu vintage z pięknym białym wzorem dookoła dołu i na dole rękawów. Płaszczyk w kolorze bursztynowym, który mam na sobie dostępny tutaj Oprócz mojego kolorku jest ten płaszczyk jeszcze w kolorze deep blue. Poczekam na wypłatę i wtedy go nabędę 🙂 Pod nim mam także coś z Artki. Piękną pomarańczową sukienkę z cudownie wykończonym sciągaczem w pasie i na rękawkach do łokci. Niestety ciuszek jest już niedostępny :/ Czasami mam ochotę coś z tego sklepu kupić drugi raz 😛 Czasami czyli szczerze mówiąc dosyć często. Żeby dopełnić ubioru, który pasowałby do urokliwego Soho Factory, to założyłam pomarańczowe botki Promod(z zeszłego sezonu), białe rajstopy oraz czarną torebkę vintage na cienkim łańcuszku i z detalem metalowej złotosrebrnej rózy. To czarne na głowie to czapka mojego projektu DIY. Zrobiłam ją ostatnio na warsztatach u Pani Moniki Grzybowskiej 🙂 Makijaż jak zwykle mam delikatny. Paznokcie pomalowałam pomarańczowym lakierem OPI – Chopsticking to my story. Moja ulubiona firma. Odradzam mocno hybrydy. Nigdy co prawda ich nie miałam ale koleżanki, które zniszcyły sobie nimi paznokcie i latały później po dermatologach. Na zakończenie makijażowego opisu dodam, że jeszcze nie skońćzył mi się podkład od DrG. a na ustach mam amerykańczką szminkę Lavera – Lia Orange. A w mieszkanku u mnie klawo, wspaniale się mieszka i koleżanka mowi, że to normalne, że jeszcze nie mam porządku wielkiego. Nic 🙂 tylko wierzyć haha. W końcu wybrałam sobie artystyczny kierunek. Życzę udanej niedzieli moi mili :*































ph – Monika Chylak

Płaszcz i sukienka – Artka/ czapka ze sztucznego futerka – DIY buty – Promod/ torebka – vintage/ lakier – OPI – Chopsticking to my story/ Pomadka – Lavera – Lia Orange/

Lyrics – Calvin Harris – Feels

lub

Kitty flats od Charlotte Olympia i projekty Chiary Ferragni - czy są orginalne?



Moi drodzy 🙂 Otóż nic bardziej mylnego niż to, że Charlotte Olympia projektuje oryginalne buty. Dlaczego moi mili? Ponieważ już w latach 80. żył sobie japoński projektant, który tworzył buty wobec których nie dało się przejść obojętnie i dzisiaj nie jedna fashionistka by je założyła 🙂


Buty Tokio Kumagaï z kolekcji Met Museum. Późne lata 80.

Tokio Kumagai, bo tak się nazywał, żył w latach(1948-1987) czyli zaledwie 39 lat. W tym czasie tworzył jednak prawdziwe perełki. Jego pomysły do dziś powielają między innymi wymienienie wyżej marki, a możliwe, że i sama Lady Gaga inspirowała się nim tworząc jedną ze swoich szokujących kreacji. 


Buty Tokio Kumagaï z kolekcji Met Museum. Późne lata 80.

W 1970 roku ukończył Bunka College of Fashion w Tokio. Szkołę tą ukończyli też tacy projektanci jak Issey Miyake (z którym później współpracował), Kenzo Takada czy Yohji Yamamoto. Po studiach wyjechał do Paryża. Pracował dla takich domów mody jak Yves Saint Laurent, Elio Fiorucci,Jean-Charles Castelbaja. Swój pierwszy butik otworzył na zaledwie 7 lat przed śmiercią w 1980 roku, w Paryżu przy Place des Victoires . Komercyjny sukces jaki odniosły jego szalone projekty, szybko pozwolił mu na otwieranie kolejnych sklepów w Tokio i Nowym Jorku. Do jego klientek należała między innymi księżna Diana.  Zmarł w Paryżu w 1987 na raka wątroby a po jego śmierci firmę przejął Amelio Zagato, przyjaciel i agent projektanta.



Buty z serii „buty do jedzenia” ok 1984. Wykonane w japońskiej technice „sukiyaki” którą wykorzystują restauratorzy do produkcji hiperrealistycznych atrap żywności.Tutaj akurat mamy przykład cienko krojonej wołowiny. Lady Gaga w sukni z mięsa wcale nie była oryginalna.  www.kci.or.jp

W swoich projektach Tokio Kumagaï inspirował się pracami takich artystów jak Kandinsky, Dali, Pollock, Mondrian, ale natchnienie przynosiło mu również życie codzienne. Balerinki myszki zaprojektował po tym, jak plama z wylanego na obrus wina skojarzyła mu się właśnie z tym zwierzątkiem.  Tworząc swoje buty korzystał z wielu technik artystycznych, ręcznie je malował, naszywał aplikacje. Najlepszym przykładem na jego artystyczne zainteresowania jest seria „butów do jedzenia”.

  Oprócz surrealistycznych i zabawnych projektów przeznaczonych raczej dla odważniejszych lub młodszych klientek, Tokio Kumagaï tworzył też zwyczajne obuwie. Na koniec chciałabym pokazać taki właśnie zwyczajny przykład.

lub

Lust list # 3

Dzień dobry moi drodzy 🙂 Zauważyłam dwumiesięczną przerwę w pisaniu Lust list dlatego prędko ją zamieszczam bo nie ma chyba nic gorszego niż nie dotrzymywanie słowa . Tfu są ale ta akurat wada jest poprostu niefajna dla znajomych ale sądzę, że przede wszystkim dla bliskich, bo to głównie np. swojej połówce pokazujemy takie oblicze, dzień w dzień do końca życia hehe 🙂

Dzisiaj pokażę kilka przedmiotów z typowo jesiennej garderoby lub z nią się kojarzących 🙂 Na pierwszy ogień idzie czapka ze sztucznego futerka, którą znalazłam na etsy. Jak dla mnie cudowna 🙂 Dostępna tutaj



Taki oto uroczy zegarek z makami na tarczy. Kto by nie chciał mieć takiego u siebie? Do nabycia w sklepie internetowym Katespade. Dostępny tutaj



Jeszcze jedna rzecz od Katespade 🙂 Strasznie droga ale można się nią zainspirować. Przepiękna 🙂 Dostępna tutaj



Cudnych wzorów rajstopy. Jest tam bardzo dużó wzorów I są niedrogie 🙂 Znalezione przypadkowo na ebay’u Gdybym mogła założyłabym prawie wszystkie hihi 🙂 Z jesiennym motywem. Sarenki górą! 🙂 Dostępne tutaj



Leopardzie rękawiczki uszyte przez Monki. Za 8 $! Śliczne są 🙂 Dostępne tutaj



Piękny płaszcz vintage Collectif. Dostępny tutaj



Urocze i klasyczne botki ze skóry ze znaczną obniżką od Poetic Licence. Buty tej firmy są znane i lubiane, także przeze mnie więc zamieściłam, mimo, że nie mogę nosić takich na obcasie 🙂 Dostępne tutaj



Dano jej imię Banana Split 🙂 Odpowiednio nazwana i cudnych detalów sukienka na wieczorne wyjście i na randkę. Chotronette naprawdę się postarała 🙂 Uwielbiam prawie wszystkie ich ciuszki. Dostępna tutaj



lub

Jesienna tablica nastroju



Dzień dobry moi drodzy 🙂 Komu jeszcze ta piosenka kojarzy się z jesienią? Oprócz tego, że o tej porze roku jest mnóstwo ciekawych robót to jeszcze urzeka pięknem 🙂 Jesień to moja ulubiona pora roku. Sami zobaczcie dlaczego.



Jesienne niebo Jesienne niebo słodkie, pełne łaski
spowite w szal kaukaski,
przez drzew bezlistnych rozszczepione pędzle
przeciąga różową frędzlę.
I ku nadziei mej podchodzi z bliska,
słodyczą mnie uściskaj
i na tęsknocie mej opiera dłonie
– pachną ostatnie lewkonie.
Jesienne niebo słodkie, pełne łaski,
zwija swój szal kaukaski
a odrzuciwszy go, staje bez ruchu
z cekinem złotym w uchu.

Maria Jasnorzewska Pawlikowska





Lyrics: Myslovitz – Chciałbym umrzeć z miłości

lub

Ploteczkarnia i warsztaty modniarskie



Dzień dobry Kochani 🙂 Dzisiaj tematem na moim blogu będzie Ploteczkarnia. A co to jest za miejsce? Ktoś zapyta zaciekawiony. To pełen cudów i czarów punkt na mapie Warszawy w którym można się kreatywnie wyżyć, spełnić swoje marzenia a przy tym posłuchać muzyki np. Edith Piaf 😉 i napić się każdej, sypanej i wysokogatunkowej herbaty. A w międzyczasie, w przerwie pomiędzy projektowaniem, tworzeniem zjeść domowej roboty ciasto. 🙂 mmmm pycha!

W sobotę odbyły się w kawiarni warsztaty modniarskie, które są już bardzo popularne wśród pasjonatów nakryć głowy 🙂 Właścicielka Ploteczkarni Kasia jest zaprzyjaźniona z Moniką Grzybowską, która ma 25-letnie doświadczenie w tworzeniu różnorakich nakryć głowy(milinerstwo) i specjalnie do nas przyjeżdża z Londynu. Prowadzi kursy w całej Polsce a Warszawę odwiedza kilka razy w roku jak nie więcej. Na zajęciach Monika zawsze udziela cennych rad, których ze świeczką tak na prawdę szukać na innych warsztatach modniarskich. Bo inne tego typu warsztaty to nie profeska. Czapki zimowe, nakrycia z sinamay’u, toczki,fascynatory..cała wiedza , którą nam przekazuje jest merytoryczna i mnie w każdym razie przyciąga jak magnez. Oprócz mądrego nauczania u Moniki nie znajdzie się chińskich sinamay’ów. chińskich piórek.Sinamay, który zamawia jest porządny bo z włókien bananowca a piórka z Anglii. Muszę powiedzieć, że trudno znaleźć takiego profesjonalistę jak Monika pełnego ciepła.






cięcie sinamay’u

Na zakończenie posta dodam, że w Ploteczkarni są nie tylko warsztaty modniarskie 🙂 Znajdziemy tu także warsztaty z decoupage, florystyki, kosmetyków ekologicznych, scrapbookingu/cardmakingu, robótek ręcznych np. z filcowania, szydełkowania oraz warsztaty z parzenia herbaty i z robienia biżuterii(artclaysilver, wire-wrapping, sutasz). Każdy z tych kursów wydaje mi się bardzo ciekawym sposobem na miłe spędzenie czasu i aż trudno wybierać między nimi:) Ja zaczęłam już jakiś czas temu przygodę kreatywną i fantazyjną z modniarstwem, dlatego nie będę skakać z kwiatka na kwiatek iw tym rozwinę skrzydła. Bo nikt nie chce być człowiek renesansu ale jak już to człowiekiem orkiestrą ;). To na tyle 🙂 Żegnam z uśmiechem i do następnego razu 🙂
lub

Zauroczenie stylem - Adrian


suknia Jean Harlow w filmie Kolacja o ósmej, 1933, wprowadziła „suknie boginii” na rynek USA

Dzień dobry 🙂 dzisiaj z cyklu sylwetka projektanta przybliżam wam amerykańskiego projektanta Adriana. Myślę, że warto się z nim zapoznać, bo zaprojektował kostiumy do ponad 200 filmów i na nowo określał umiar i klarowność klasycznych stylizacji projektantów takich jak Madeleine Vionnet dla szerszej widowni. Przy pisaniu korzystałam z Historii mody Marnie Fogg.


Joan Crawford w roli nowojorskiej bywalczyni Letty Lynton, 1932

Adrian, najważniejszy twórca kostiumów wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer(MGM), spopularyzował krój ze skosu Vionnet np. w takim filmie jak Kolacja o ósmej, w którym Jean Harlow olśniewała w skrojonej ze skosu sukni bez pleców, z wiązaniem na szyi, noszonej z białą pelerynką ze strusich piór i brylantami. Wcześniej to Paryż dyktował ekskluzywną, awangardową modę. Teraz Hollywood zaczął zaprzyjaźniać masy z francuską couture i wpływać na powszechne gusty. Adrian zaprojektował też długą do ziemi, białą suknię wieczorową, którą nosiła Joan Crawford w filmie Letty Lynton, i która stała się hitem komercyjnym w Europie i Stanach Zjednoczonych.


Greta Garbo z Adrianem, 1930

W latach 30. i 40. XXw. Adrian pracował dla gwiazd takich jak Jean Harlow, Greta Garbo, Katherine Hepburn, Norma Shearer.Jean Crawford (dla J.Crawford projektował najdłużej np. te bardzo charakterystyczne stroje z poduszkami w ramionach, które później stały się trendem) Adrian opuścił MGM w 1941r. żeby otworzyć własny, niezależny dom mody, ale nadal współpracował z hollywódzkimi gwiazdami.


Marie Antoinette, 1938

Ciekawostki

Ubiory tworzone na scenę cechowała pewna przesada a ich kopie nie były tak bardzo wystylizowane ani szyte z tak luksusowych materiałów jak oryginały.

Krojoną ze skosu suknię kopiowano, szyjąc z nowo wynalezionego materiału, rayonu. Wcześniej był on zarezerwowany na bieliznę, i stroje nocne, oraz podobny był do jedwabiu.

Praca z Coco Chanel na ekranie zakończyła się w 1931r(Adrian namówił szefa MGM, żeby ściągnąć słynne projektantki) Za to Elsa Schiaparelli nawiązała lepszą współpracę, bo stworzyła kreacje dla ponad 30 hollywoodzkich filmów, np. kostiumy dla Marlene Dietrich, Mae West.












lub

To jest kraj perfekcyjnych dziewczynek



Z czym kojarzy się Wam Japonia? Pewnie z takimi fenomenami kulturowymi jak Sushi, kwitnące wiśnie, gejsze, horrory czy też specyficzne podejście do mody. Przede wszystkim w odniesieniu do tych dwóch zjawisk stworzono popularne w internecie powiedzenie: Japonia to stan umysłu.



Bycie japońską kobietą jest równie trudne jak japońskim „mężczyzną zarabiającym pensję”. W Japonii nie ma już czegoś takiego pierwotnego jak prawdziwy bunt. Takiego, który sięga korzeni i naprawdę chce zmienić stan rzeczy. Trudność polega na tym, że dziewczynki w pewien instynktowny sposób pozbywają się swojej indywidualnej tożsamości i bycia samym sobą, zastępując to wejściem w rolę odgrywaną przez całe życie na rzecz społeczeństwa. Na pewno jest to bardzo głęboko zapisane w zbiorowej podświadomości, tak, że każda próba buntu i wyłamania się ze schematu równa się równoległemu schematowi. W tym schemacie pragnienie wolności wyrażane jest poprzez wyzywający strój i makijaż. Wyglądają tak, jakby strojem, makijażem, fryzurą, gestami chciały zaznaczyć swoją odrębność od świata „zwykłych ludzi” Ale „urokliwe cudaki” w rzeczywistości zamiast wyzwalać się z krępujących wolność społecznych norm i ograniczeń, w szczególności ze starodawnej tradycji japońskiej podległości kobiet wobec swoich mężów i innych mężczyzn w rodzinie, to w nie wpadają.



Kiedy przychodzi weekend, ulice Harajuku, jednej z najmodniejszych dzielnic Tokio, zapełniają się nietypowo ubranymi personami. Dziwaczne fasony obuwia na pogrubianej podeszwie, kolorowe rajstopy,jaskrawe włosy, teatralne makijaże – noszą je zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Styl Harajuku narodził się w latach 70.

Japońską modę uliczną dyktują głównie dziewczęta ze szkół ponadpodstawowych, które zyskały wielki wpływ na kształtowanie się trendów. Style, które reprezentują zawsze rozwijają się w określonych miejscach np. w Shibuya (kto okręg kojarzy z psem o imieniu Hachiko – rasy akita, na stacji Shibuya?),Akihabara i Ikebukuro. W połowie lat 90. XXw. zjawisko to kumulowało się wokół charakterystycznego ośmiokondygnacyjnego budynku Shibuya w Tokio. Określany jako kogyaru styl właściwy był dziewczętom ze szkół średnich. Był to pastisz szkolnego mundurka – krótkiej, plisowanej spódniczki, białych skarpetek i skromnej bluzki z z kołnierzykiem o zaokrąglonych rogach. Styl Shibuya objął wiele subkultur, ale główne założenia – urocze, erotyczne, przerażające, pozostały niezmienione. Pozostałe style to Gankuro czyli inspiracja trendami europejskimi. Decora, czyli „załóżmy wszystkie bransoletki, wisiorki, torebki, zabawki na raz”, Mori Girls. Dziewczyny odznaczające się romantycznymi, dziewczęcymi stylizacjami, nawiązującymi do natury. Najważniejsze tu są pastelowe kolory.

Przed napisaniem wpisu przeczytałam Blondynka w Japonii Beaty Pawlikowskiej oraz Historię mody Marnie Fogg. Są to bardzo ciekawe książki, poruszające zjawisko mody ulicznej w Japonii w niebanalny sposób, zwłaszcza Beata Pawlikowska 🙂













lub

Flaperka w centrum uwagi



The Lumineers – Flapper Girl

Etymologia

Prawdziwe pochodzenie słowa najprawdopodobniej wzięło się od słowa flap (trzepotanie) przez nieopierzonego pisklaka, który uczy się dopiero latać. W latach 90-tych XIXw. termin ten w Anglii odnosił się do mocno uduchowionych nastolatek. Natomiast pojęcie flaperka nie pochodzi tak naprawdę od mody amerykańskiej jaką było noszenie wśród nastolatek trochę rozsznurowanych wysokich kaloszy, które klapały(flapped) podczas chodzenia. Jest to więc fałszywa etymologia ale była ona rozprzestrzeniana nawet w latach 20. XX.

Fryzura

Fryzura „na chłopczycę”, czyli krótko ścięte włosy, bądź nieco dłuższe oraz  wygładzone fale to znak rozpoznawczy flaperek. Pierwszą kobietą, która która odrzuciła czasochłonną koafiurę z czasów przedwojennych i zdecydowała się na tak odważną zmianę, była francuska aktorka Eva Lavalliere, odtwórczyni roli Joanny D’Arc, a rewolucyjnego cięcia dokonał fryzjer pochodzenia polskiego Antoine Cierplikowski.

Stroje

Wyrzeczenie się kobiecych kształtów, czyli prosta sylwetka, ukrywanie talii, bioder, biustu to były główne cele kobiety wyzwolonej. Pozbyły się gorsetów, długich sukien i zastąpiły je prostymi, krótkimi sukienkami. Ubrania te stanowiły manifestację kobiecej niezależności oraz siły, przestały być jedynie ozdobą i stały się przede wszystkim praktyczne. Prostotę kroju dopełniał szeroki wybór dodatków: frędzle, cekiny, hafty, boa z piór. Popularne były apaszki zawiązane wokół szyi, które miały być odpowiednikiem męskiego krawata.

Modową prowokatorką tamtych czasów była projektantka Coco Chanel, której stroje idealnie wpisywały się w ówczesny kanon. To ona stworzyła małą czarną, tweedowe komplety dla pań, marynarskie spodnie. Do najważniejszych stylistek lat 20. należała również, nazywana architektem mody, Madeleine Vionnet, która zapoczątkowała cięcie ze skosu i koła, wprowadziła geometryczne wstawki a kołnierz zastąpiła kapturem. To ona, inspirując się japońskim kimonem, uszyła suknię z jednego kawałka materiału.

Dla strojów wieczorowych charakterystyczne były bardzo głębokie dekolty na plecach i przepaska na głowie, do której doczepiano z boku pióra, cekiny, korale. Szalone lata 20. to także czas odzieży sportowej dla kobiet, kostiumów kąpielowych, które odkrywały coraz więcej, a także płaskich butów, dla których kobiety porzuciły eleganckie obcasy. Na co dzień nosiły kapelusze bez ronda (tzw. cloche) i czapki przypominające kaszkiety.

Ideałami kobiet lat 20. była szwedzka gwiazda filmowa, znana z takich filmów jak „Dama kameliowa” – Greta Garbo ,polska aktorka teatralna i filmowa, gwiazda kina niemego – Pola Negri (Barbara Apolonia Chałupiec), Clara Bow, Louise Brooks i Joan Crawford(ostatnie cztery to gwiazdy kina niemego). Jednak to Zelda Fitzgerald, żona słynnego pisarza – Francisa Scotta Fitzgeralda do dziś jest prawzórem flapper girl. Uważano ją za zepsutą i zbyt swawolną. Była inspiracją dla swojego męża, który w swoich opowieściach opisywał „chłopczyce” jako urocze, niezależne oraz kosztowne kobiety (wybierając partnera czy męża, flappers przeważnie sugerowały się jego majątkiem i pozycją społeczną).

Na skutek krachu giełdowego w USA w 1929 roku era szalonych lat 20., Charlestona, jazzu (Luis Armstrong, George Gershwin), i kobiet wyzwolonych zniknęła bezpowrotnie. Nastały wtedy lata „wielkiego kryzysu”, upadały przedsiębiorstwa i lokale rozrywkowe, a razem z nimi skończyło się głośne życie towarzyskie flaperek. I choć nurt ten nie przetrwał, to dał początek nowej modzie, demonstrował siłę płci pięknej, a jego przedstawicielki stały się autorytetami wielu kobiet na przestrzeni lat. „Chłopczyce” stosując się do zasady: „ żyj szybko, umieraj młodo” zupełnie odcięły się od wiktoriańskiej moralności, torując drogę do niezależności następnym pokoleniom.





lub

#NYFW2017 #StreetStyle



Dobry wieczór moi drodzy 🙂 Rozkręcam się dopiero jeśli chodzi o współczesną modę 🙂 W szkole proszą o śledzenie trendów więc postanowiłam na szybko zrobić taki post. Pewnie się dziwicie czemu pod koniec dnia. Powód prosty 😉 Latałam po śródmieściu za materiałami do Tshirta, bo jutro na zajęciach mamy zaprojektować Tshirt 😛 Arcyciekawe Potrzebne zakupy zrobiłam w Flying Tiger Copenhagen, w centrum prawie przy rondzie ONZ, gdzie jest spory wybór rzeczy do tworzenia…Nadmienię jeszcze, że dzisiaj były zajęcia na których uczyliśmy się podstaw szycia. Konstrukcja. Pierwszą część w szkole spędziliśmy odrysowując szablon sukienki z rękawem rozm.38 Następnie był wykład o układaniu zaszewek na manekinie oraz jak układa się materiał wzdłuż linii wykończenia materiału, i w skosie. A na końcu wszyscy wybrali sobie maszyny według upodobania, nową lub starą. Co robiliśmy? Podłąćzaliśmy min. stopkę i nawlekaliśmy szpulkę(ja działałam na Łuczniku) Pod koniec zajęć mieliśmy wypróbowane na surówce(to 100% bawełna)wszystkie ściegi. Na Łuczniku było 5 ściegów.



















































Lyrics Oh Wonder – Ultralife

lub

Zauroczenie stylem - Norman Parkinson

„I like to make people look as good as they’d like to look, and with luck, a shade better” – Norman Parkinson



Henry Clarke, Irving Penn, Avedon , Nina Leen, Erwin Blumenfeld, Guy Bourdin, Gean Paolo Barbieri – o każdym z nich warto przygotować wpis, ale jakiś czas temu zastanawiało mnie kto tak prześlicznie sfotografował Audrey Hepburn. Poszukiwania szybko zakończyły się sukcesem 😉 i oto jest coś o autorze zdjęcia(temat nie wyczerpany bo to arcyciekawa i ekscentryczna postać) na którym Audrey stoi w białej sukni, ma na sobie rękawiczki ecru, różowy kapelusik, a tłem są róże.

Niesamowite, zapierające dech w piersiach, oszałamiające. Tak można określić wszystkie prace Norman’a Parkinson’a. Kariera tego brytyjskiego fotografa trwała 7 dekad. Cżęsto nazywany był ojcem chrzestnym fotografii mody. Parkinson rozkręcił przemysł mody wyprowadzając modeli prosto ze studia do realnego świata, gdzie chwytał piękno i przenosił na fotografie. Uwielbiał fotografować swoje obiekty w zabawny, charakterny oraz zadziorny sposób. Jego zdjęcia opowiadały fantastyczne historie oraz były tak pełne przygód, że powodowały chęć stania się kobietą na jego zdjęciu.

Parkinson najbardziej jest znany z jego pracy dla Vogue pomiędzy 1945r. a 1960 gdzie robił zdjęcia taki Holywoodzkim gwiazdom jak Elizabeth Taylor, i supermodelkom.

Musicie mi wybaczyć jedną rzecz. Pisząc zauważyłam, że coś jest nie tak z moim wordpressem, dlatego miedzy zdjęciami są różnej wielkości przerwy. Ubolewam 🙁 ale poprawię jak najszybciej :). Życzę wesołęj niedzieli i miłego oglądania



















































lub