Miss Laura

Menu

Lust list #1

Nowa, nowiutka seria 🙂 Jak na razie ostatnia. Będę w niej przedstawiać rzeczy, które pożądam, i bardzo bym chciała mieć je u siebie, a z różnych powodów są daleko,hen!:)Wpisy pojawiać się będą raz na miesiąc. Etsy! cudzie mój! Naprawdę często odwiedzam etsy, bo uważam tą platformę zakupową za miejsce z ogromną ilością cudownych, starych perełek, i godną polecenia. Dzisiaj wrzucę rzeczy tylko stamtąd.

Na samym początku słomiana torba przypominająca psa beagle.Czemu ona? No , sami spójrzcie! Te duże, wymowne oczy, słodki czarny nosek, wielkie, oklapnięte uszy, oraz kręcone włosy na czubku głowy, i dookała jego szyi. Sprzedawca słomianej torebki twierdzi, że jest ona w idealnym stanie. Jednak bardzo droga. Pewnie kolekcjonerska. Dostępna tutaj




Najpiękniejsza, duża, owalna tacka vintage, z lustrem pośrodku, jaką widziałam w swoim życiu. Jak widzicie po obu stronach tacki ładnie rozłożone są kiście winogron ormolu oraz liście. Podobno bardzo dobra jakość. Lustro ma okrągły pierścień do zawieszenia jako tradycyjne zwierciadło na ścianę. Tył lustra jest wyłożony brązowo-burgundową tkaniną welwetową. Ja bym na niej poustawiała różne butelki z perfumami vintage i przedmioty kolekcjonerskie. Znajdziecie tutaj



Taka urocza, bawełniana sukienka z słynnym i rozchwytywanym printem novelty, a taki mały rozmiar. Heh.. Co prawda midium, więc życzę wam szczęścia 🙂 Sukienka ma śliczną kontrastującą wstęgę z kokardą, która podkreśla talię oraz mocno plisowaną spódnicę. Sukienka jest bez podszewki oraz zamykana jest centralnym, metalowym suwakiem. Podobno w ogóle nie zniszczona. Jest mały ślad znoszenia na zapięciu z tyłu. Dostępna tutaj



Wspaniała sukienka z pełnego koła i krótkimi rękawkami z mankietami , z lat 50tych, od Jonathana Logana nie powstydziłaby się zagościć w mojej szafie. Spódnica z biało-czerwonymi, kwiecistymi aplikacjami, i centralna kieszonka z dekoracyjnymi guzikami. Sukienka jest niestety bez podszewki i zamykana na suwak. Podobno w bardzo dobrym stanie. Dostępna tutaj



Ormulu-brytyjski termin, stworzony w XVIII-wieku i określający technikę pozłacania brązu. Termin pochodzi z francuskiego or moulu (dosł. pozłacany brąz). Technika rozwinęła się we Francji i stosowana była głównie w zdobnictwie przedmiotów luksusowych. Taka technika ormulu przypada mi do gustu a nawet bardzo. Przedmiot, który widzicie znakomicie nada się jako stojak na ręcznik lub kasetka z pięknymi pomponikami na linie. Dostępnytutaj



Kwiatowa, słomiana torebka z lat 60tych z kieszonką z przodu. A jakże 🙂 z kwiatami. W dobrej kondycji. Zapięcie na drewniany guzik. Kolejna na liście zakupowej. Gdybym tylko mogła ją zdobyć. Dostępne tutaj



Wyplatany kosz z akcentami kwiatowymi. Cudo 🙂 100% trawa 100% grass Dostępna tutaj



Urocza i jak znalazł na lato, bawełniana sukienka od Novelty. z kwadratowym dekoltem , krótkimi rękawkami, ozdobnymi guzikami, kokardkami,i pełnym kołem spódnicy z kieszonkami. Sukienka znowu bez podszewki. zamykana na centralny suwak i w bardzo dobrej kondycji. Dostępna tutaj



Francuski zegar przeznaczony na gzyms kominka-piszą. Ale ja bym go postawiła na regale z książkami lub na konsoli w holu mieszkania. Zegar, bardzo typowy dla art deco, sprzedają razem z dwiema wazami. Art deco to okres, w którym słodkie zwierzaki period częśtwo były przedstawiane w śmiałych kolorach. Wszystko, kształ waz i zegara jest bardzo Art. Deco a użycie złotego kontrastu z bordowym otokiem robi wrażenie. Dostępny tutaj



Jedwabna francuska torba na pończochy lub chusteczki. Ręcznie haftowana w cudowne kwiaty 🙂 Lekkie ślady zużycia. Dostępna tutaj





Bawełniana sukienka w pudelki z 1950 roku. Kontrastująca lamówka w jasnoniebieskim kolorze naprawdę nadaje uroku tej sukience. Zapinana metalowym suwakiem a spódnica z pełnego koła. W dobrej kondycji. Niestety pudelki mają w miejscu oczu dziurki, bo tak zażyczył sobie właściciel 😉 Ale to nie powinien być problem, żeby dokupić oczka jakie się nam zamarzy. Dostępna tutaj



Ta z etsy to na pewno moja faworyta wśród dzisiejszych sukienek. Lata 70te. Różowo-purpurowo-biała. Ściągnięta w pasie sznurkiem, z mnóstwem owoców na dole sukienki, takimi jak ananasy, winogrona i gruszki. Wzór powtarza się na górze, z prawej strony- z przodu jak i tyłu. Rozmiar sukienki to UK 8-12, klatka piersiowa do 91.4 cm Dostępna href=”https://www.etsy.com/listing/531719135/70s-vintage-pink-white-and-purple”>tutaj





Ta elegancka butelka na perfumy z atomizerem już zaskarbiła sobie moje serce. W świetnej kondycji 🙂 Jak będzie ciągle w sprzedaży to ją kupię i postawię na toaletce. Dostępne tutaj



Rennie Mackintosh Rose design- ta butelka na perfumy z atomizerem ma wszystkie boki ostre. Jest podobno w świetnej kondycji. Dostępne tutaj



Stojak na szminki. Dostępny tutaj





Niezwykle letnia, duża torba z lat 50tych. Styl torby:Wyplatana wiklina, nie zamykana u góry, duże winogrona 3D-które są zrobione z malowanych na złoto żołędzi oraz odrobina plastikowych liści winogron;skórzane uchwyty i złoty spód. Podszewka brązowa,bawełniana a wewnątrz zamykana na suwak kieszonka. Dostępne tutaj



Butelka na perfumy zrobiona z ładnie tłoczonego szkła, jest okryta elegancką, złotą, niklowaną ramą. Cudny korek od butelki, cudna butelka na perfumy. Nawet firma, która je wykonała szczyci się wysoką jakością produktów typu pojemniki na szminki i mydła, szkatułki na biżuterię. Nie pamiętam firmy dlatego zajrzyjcie na etsy. Dostępne tutaj





Och! jaki to fajny pasek. Uwielbiam konie na ubraniu, na obrazach, w rzeźbach. Przepiękny, z lat 60tych. Pewnie tego nie zauważyliście, ale na końcu paska zwisa złocona metalowa głowa króla lwa 🙂 Dostępne tutaj







Klasyczny płaszcz z lat 60tych/70tych. Patrząc na niego, to ładnie powinien układać się na sylwetce. Ma takich pięknych żywych kolorach kołnierz, że polubiłam go od razu. Fajnie byłoby znaleźć go u siebie w garderobie. Metka- Carnegie of London. Dostępne tutaj



Pomarańczowa, szczotka do włosów retro ze stokrotkami dostępna tutaj



Taki uroczy łabądz a jeszcze nie mam go u siebie. Jeszcze nie wiem co bym tam posadziła. Dostępny tutaj



I na sam koniec taka oto niewielkich rozmiarów kultowa kolekcjonerska torebeczka od Delill. Założyłabym ją na specjalną okazję. Wyprodukowana w USA i rozbrajająco wesoła 🙂 Dostępna tutaj

lub

Style Crush - Kareva Margerita

To będzie cała seria postów w klimatach retro, vintage. Mam pomysł, żeby zapraszać później do siebie blogerki retro/vintage, które mogłyby tutaj pokazać swoje najciekawsze stylizacje i zostać tutaj przedstawione. Zobaczymy czy się uda 🙂

Na sam początek będzie o Karevie Margericie – rosyjskiej artystce, która specjalizuje się w baśniowej fotografii. Pokazują one kobiety, które są zmienione w baśniowe księżniczki i wiedźmy. Artystka dodaje surrealistyczne elementy do swoich fotografii, co powoduje, że są one fenomenalne. Widać, że łączy ona Photoshopa z prawdziwymi rekwizytami.



















lub

Saint deer in Japan

Jestem dziewczyną, która tworzy równo od dwóch miesięcy polski blog lifestylowo-modowy. Z pasjami, otwarta na piękno mnie otaczające, z symbolem kwiatu wiśni – mam go jak na dłoni.

„Nie chciałabym być świętym jeleniem w Japonii, w cesarskim mieście Nara. Jelenie te przechadzają sie niespiesznie po trawie, ale są znużone, ważą około 100 kg”

A jednak nimi jestesmy

„Ludzie zapominają jak to jest żyć na wolności, tworzyć, poszukiwać, zdobywać, zmoczyć się, zmoknąć, potknąć się ale jednocześnie wzmocnić się od środka, trenować siłę woli, wewnętrzną moc, ćwiczyć sprawność swojego ciała, duszy i umysłu, po to żeby rozwijały się i rosły,kwitły, żyły i nadawały prawdziwą wartość życiu”

Taka jestem ja,dzielna, wolna i szczęśliwa.

„Mieć syte, wygodne życie z tysiącem ciasteczek, które codziennie podtykają Ci do ust przechodnie.Objadać się tak, że jakikolwiek ruch i wysiłek wydają się niepotrzebne i kłopotliwe. Westchnąć , bo brzuch zrobił się wielki i ciężki”

„Zjedz ciasteczko-prosi błagalnie chlopiec”

„Już nie mogę więcej-odpowiada mu jeleń obojętnym, lekko zmęczonym wzrokiem” „Leżeć na jednym boku, przewrócić się na drugi bok.Ciasteczka same przyjdą”

Do przygotowania wpisu użyłam książki Beaty Pawlikowskiej Blondynka w Japonii. Co wy sądzicie o podtykaniu ciasteczek?

Chcę was, moich, szczególnie tych stałych czytelników, przeprosić za napisanie, że na you tube nie ma polskich starych filmów. Jest ich tam dość sporo, z czego się niezmiernie cieszę. Od dawna marzy mi się tydzień z przedwojennym filmem polskim 🙂 Od 2006 roku istnieje szczytny projekt „Konserwacja i digitalizacja przedwojennych filmów fabularnych w Filmotece Narodowej w Warszawie”. Projekt zakłada konsekwentna restaurację ocalonych filmów. Co widzę, to to, że niektóre z tych filmów dostępne są dopiero na you tube od 2012 roku.Więcej o przedsięwzięciu : www.nitrofilm.pl



lub

Picky




Hej 🙂 Dzisiaj ślę pozdrowienia z części Pragi obok Zoo. Działamy głównie na Jagielońskiej. Co prawda teraz jest boom na odnawianie wszystkich kamiennic więc nie łatwo będzie następnym razem dostać się gdzieś do środka np. na którąś z klatek na Brzeskiej.Już teraz to wiem bo poszłam na Jagielońską i Brzeską z nadzieją, że na zdjęciach pokażę odnowioną kamiennicę a tu klops. Sądziłam, że widziałam gotowy ceglak a to była bardzo realistyczna wizualizacja. Ale przejdźmy teraz do stroju. Nie będę się dołować 🙂 Mam na sobie część z garderoby z lumpa- długą różową sukienkę w kwiaty oraz błyszczący czarny pasek z dużą kokardą z przodu. Dodatki to buty na płaskim obcasie z uroczym wizerunkiem łabędzia od Banned dostępne nadal tu(niewątpliwie najwygodniejsze i najbardziej miękkie baleriny jakie do tej pory nosiłam), fioletowa słomiana torebka vintage na złotym łańcuszku oraz biżuteria- kolczyki Parfois, łańcuszek z Rossmana, różowy zegarek, granatową bransoletkę i biały pierścionek w kształcie róży Bijou Brigitte. To pierwszy raz jak mówię o makijażu bo wcześniej był to nude make-up w kolorach beżowych. Dzisiaj usta pomalowałam amerykańską pomadką Lavertu w kolorze suntan rose dostępna tu, a potem błyszczykiem też w odcieniach różu. Ma być soczyście 🙂 Paznokcie są także bardziej podkreślone kolorkiem. Tym razem fioletowym mojego ulubionego producenta Opi. Oczywiście jest i podkład od koreańskiego Dr.G dostępny tu, róż Lavertu , eyeliner z Rossmana oraz cienie do powiek od Naked Urban Decay. To dziś na tyle.Życzę wam wesołej niedzieli i takiego też tygodnia 🙂
















ph – Monika Chylak

baleriny – Banned/ torebka – vintage/ kolczyki – Parfois/ łańcuszek – Rossman/ zegarek, bransoletkę, pierścionek – Bijou Brigitte/ pomadka – Lavertu Suntan Rose/ lakier = Opi/ krem BB – Dr. G.

lub

Hollywóod Old Movies #1 - The Girl Can't Help It

To jest początek mojej pierwszej serii. Będzie dotyczyła starego kina. Filmy w niej załączane pewnie będę mogła znaleźć tylko w języku obcym ale to nic. Na naukę nigdy za późno 🙂 Mam nadzieję, że wpisy wam się spodobają, i tak jak ja będziecie mieć fun oglądając filmy. Szkoda tylko, że nie można znaleźć polskich starych filmów przedwojennych.



Na początku ciekawostka

Twenty Flight Rock oraz Edie Cohran występujący w Girl Can’t Help It przekonało młodziutkiego Johna Lennona do utworzenia zespołu The Quarrymen. Tak właśnie. Dzięki temu filmowi mamy zespół Beatles.




Amerykańska komedia muzyczna z 1956 roku na podstawie książki Do Re Mi Garsona Kanina

Marty jest drobnym gangsterem. Zmusza on pewnego łowcę talentów, żeby wypromował jego dziewczynę Jerri. Ale jest jeden problem: ona nie ma talentu…

Zobaczcie film The Girl Can’t Help It Zamieszczam go dla ułatwienia też na fanpejdżu na fb

W The Girl Can’t Help It występuje jakby filozoficzny paradoks. Film próbuje parodiować rokową muzykę jako degradację kultury podczas gdy jednocześnie celebruje ducha młodzieńczej anarchii. Ta wewnętrzna dwuznaczność była może napędzona przez chęć stworzenia filmu który by spodobał się obojgu, zarówno nastolatkom jak i ich rodzicom- żeby połączyć ogromną przepaść dzielącą pokolenia. Wybór muzyków występujących w filmie sugeruje, że to był świadomy zabieg. Miesza on prawdziwego rocka kategorii ciężkiej jak Little Richard’a, Fats’a Domino, The Platters, Gene’a Vincent’a, Eddie’go Cohran’a z awangardową muzyką Ray’a Anthony’ego i Julie London i rzuca dziwnymi działaniami które są ni psem ni wydrą jak np. rockowa grupa The Chuckles. Taki manewr nigdy by nie odniósł sukcesu bez szalonego geniusza jakim był reżyser Frank Tashlin. Tashlin rozpoczął swoją karierę jako animator dla Warner Bross i kontynuował kolorowy świat Looney Tunes jako filmowiec żeby informować o jego estetyce. Był satyrykiem i kochał wszystko co anarchiczne( Był dyrektorem pierwszych filmów Jerrego Lewisa).Tashlin przekuwa elementy z jego filmu w coś dziwnie spójnego. „Tak, może wszyscy zwariowaliśmy” sugeruje film ale ”Czy kiedykolwiek byliśmy tak żywi?” W 1956 roku, Jean-Luc Godard zopiniował tak film. Za 15 lat ludzie uświadomią sobie że The Girl can’t Help It jako fontanna młodości (tak właśnie) z której wtedy kino brało, w przyszłości weźmie sobie świeże inspiracje, odtąd, kiedy mówisz o komedii, nie mów ‚It’s Chaplinesque’; mów, głośno i wyraźnie ‚It’s Tashlinesque’. Przepowiednia Godarta mogła przecenić publiczną świadomość tego zjawiska ale wpływy Tashlina odbijają się szerokim echem w filmach Jerrego Lewisa, Johna Watersa, Mela Brooksa i we wszystkim co nazywamy parodią.

Jedną z głównych ról w filmie zagrała zjawiskowa Jane Mansfield. Była to jej pierwsza rola i także skandaliczne trochę aktorstwo imitacyjne, bowiem naśladowała Marilyn Monroe. Miała platynowy czepiec, wijący się sposób poruszania, chichotała, a nawet posiadała głupiutki repertuar pisków oraz potrafiła płakać co charakteryzowało publiczną osobę Marilyn.
lub

Love me now



hej kochani 🙂 Na dzień św. Alberta czwartego czerwca i na 28 rocznicę pierwszych ale nie wpelni demokratycznych wyborów w 1989 roku jest stylizacja brytyjskohiszpanska;) To już trzecie spotkanie z przesympatyczną i uzdolnioną Moniką Chylak. Dzisiaj zabieram was do ogrodu w stylu francuskim założonym przez króla Augusta II Mocnego. Ma być w moim stylu i dlatego jest eklektycznie i staronowocześnie w ciuszkach jak i w tle. A teraz przechodzę do stylizacji. Mam na sobie beżową sukienkę ze słodkimi łabędziami z najnowszej kolekcji Miss Patina dostępnej tu jasnoróżowy zegarek Bijouu Brigitte, starą słomianą torebkę i perły, skórzaną hiszpanska kurtkę Massimo Dutti z pięknym kwiatowym wzorem na podszewce(już niedostępna) i brytyjskie trzykolorowe botki(z przed dwóch sezonów).Jak już wiecie prostowałam włoski od Global Keratin a ponieważ sesji niewiele to dopiero teraz mogę się pochwalić i pokazać jak wygląda trochę jaśniejsza grzywka i niektóre pasemka(co chyba jednak nie widać na zdjęciach) Grzywka chyba w kolorze ciemnobrązowym a może nawet jaśniejszym. Zejście z jednego tonu koloru jest naturalne przy tym akurat prostowaniu. Co sądzicie o moich nowych włoskach? Ja teraz przekartkuję książkę sekrety urody babuszki a wam życzę miłej i wesołej niedzieli.













Widzicie balkony tych rezydencji? Zupełnie w stylu śródziemnomorskim np. hiszpańskim. Cudne po prostu! I obok parku saskiego w samym środku miasta.






ph – Monika Chylak

Sukienka – Miss Patina / zegarek – Bijou Brigitte/ torebkę – vintage/ perły – vintage/ kurtka -Massimo Dutti(old)

lub

co w herbacie piszczy



„Jakość herbaty to decyzja, którą podejmują usta” Lu Yu

A jeśli nie umiemy wybrać lub rozpoznać która herbata jest którą, i nie wiemy jaka jest jej historia, a nas to interesuje, to zachęcam do dokształcenia się u Rafała Przybyloka- herbacianego eksperta, który prowadzi blog czajnikowy.pl, herbaciarnię i sklep z herbatą. Facet jest naprawdę znawcą. Dzięki niemu możemy poznać nie tylko zielone czy czarne herbaty, ale też oolong, żółtą, czerwoną i białą. Przeczytamy też wiele legend i herbacianych historii o chińskich cesarzach, buddyjskich mnichach i brytyjskich kolonizatorach.Jest też część praktyczna, gdzie dowiemy się jak zaparzyć herbatę, jakie ustrojstwa do parzenia herbaty kupić, żeby nie skompromitować się przygotowując matchę i wiedzieć co to gaiwan.



Na powyższym zdjęciu jest o japońskich herbatach, które warto skosztować. Matchy nikomu nie trzeba przedstawiać .Wiemy np. z instagrama i książek, że staje się coraz bardziej popularna. Ale już sencha, bancha, Gyokuro(co sądzicie o tej „jadeitowej rosie’ dostępnej na polskim rynku w poj. 330ml?) czy Genmaicha są mniej powszechne.



Rafał pisze także o herbaciarniach jako miejscu spotkań dla XVIII wiecznych kobiet, herbacie jako alternatywie dla piwa w krajach arabskich i jako nieszkodliwym napoju w czasach, kiedy w miastach nie było dostępu do czystej wody. Można też poczytać o tym jak pije się herbatę na całym świecie, z jakich naczyń i poznać przepisy na herbatę domową z prażonym ryżem i buble tea.

Na końcu opowiem wam co kryje się w ostatnim rozdziale książki o nazwie herbaciane rozmaitości. W pierwszej części autor pisze o yerbe mate w owocach (na przybycie niespodziewanych gości), ananasowe smoothie z matchą, herbatę po hiszpańsku, zielone fondue czekoladowe z matchą(pycha jak dla mnie).W drugiej części jest o herbacianych kosmetykach np. o płukance do ust, peelingu z matchą, okładzie na zmęczone oczy.
lub

classy girls wears pearls ;)




Hej 🙂 Tak jak powiedziałam na FB wpisy będą od teraz w niedziele i środy. Jest niedziela więc przedstawiam wam następną stylizację, może nie odpowiednią już do pogody ale zdjęcia były robione w pierwszej połowie maja. Mam na sobie beżowy płaszczyk Artka, sukienkę z secondhandu, jasnoróżowe buty od B.A.I.T. Footwear,stare kolczyki w kształcie kwiatów, jasnoróżowe okulary aldo a perły od mamy. Już się nie mogę doczekać kochani kilku rzeczy. Przede wszystkim następnej sesji 2 czerwca, operacji na stopę i wyjazdu na jakiś miesiąc lub dłużej do Szczecina do mojego M. Wszystko zależy od tego kiedy odbędzie się operacja na stópkę ;). Życzę miłego i udanego tygodnia.














ph – Monika Chylak

sukienka – old/ płaszcz – Artka/ buty – B.A.I.T. Footwear/ kolczyki – old/ okulary – aldo / perły – vintage

lub

Daisy



















lub

Just take me out to neverland,again


hej 🙂 Pogoda za oknem już bardzo letnia więc wybrałam się do Łazienek myśląc , że cała zieleń jest w bujnym rozkwicie. I się nie myliłam. Jest przecudownie! Dzięki fotografce Monice Chylak udało się zrealizować cały plan. Wybrałam do założenia granatową sukienkę retro, w kolorowe drinki. Sukienkę kupiłam w lumpie a miejsce zakupów znajduje się na puławskiej naprzeciwko Warszawianki. Jak tam się wybiorę..może nawet dzisiaj.. to podam dokładny adres. Do sukienki dopasowałam jasnoróżowe botki od B.A.I.T. Footwear a w rączce trzymam torebkę ze słomy Betsey Johnson. Jeszcze nie miałam tak słodkiej słomianej torebki. Oczywiście jest i troszkę biżuterii. Założyłam stare bransoletki i kolczyki oraz pierścionek w kształcie białej róży Parfois. Wiecie, że próbuję się przełamać i nosić mniej zachowawcze stroje. Poprostu chce by było bardziej kolorowo i mniej szablonowo. Wychodzi mi to z różnym skutkiem. Pojawiają się różne przeciwności np. to, że na co dzień jestem nieśmiała. Na dzisiaj to wszystko. Miłego weekendu. Buziaki

















ph = Monika Chylak

baleriny – B.A.I.T. Footwear/ torebka – Betsey Johnson/ bransoletki – old/ kolczyki – vintage/ pierścionek – Parfois

lub