Miss Laura

Menu

Picky




Hej 🙂 Dzisiaj ślę pozdrowienia z części Pragi obok Zoo. Działamy głównie na Jagielońskiej. Co prawda teraz jest boom na odnawianie wszystkich kamiennic więc nie łatwo będzie następnym razem dostać się gdzieś do środka np. na którąś z klatek na Brzeskiej.Już teraz to wiem bo poszłam na Jagielońską i Brzeską z nadzieją, że na zdjęciach pokażę odnowioną kamiennicę a tu klops. Sądziłam, że widziałam gotowy ceglak a to była bardzo realistyczna wizualizacja. Ale przejdźmy teraz do stroju. Nie będę się dołować 🙂 Mam na sobie część z garderoby z lumpa- długą różową sukienkę w kwiaty oraz błyszczący czarny pasek z dużą kokardą z przodu. Dodatki to buty na płaskim obcasie z uroczym wizerunkiem łabędzia od Banned dostępne nadal tu(niewątpliwie najwygodniejsze i najbardziej miękkie baleriny jakie do tej pory nosiłam), fioletowa słomiana torebka vintage na złotym łańcuszku oraz biżuteria- kolczyki Parfois, łańcuszek z Rossmana, różowy zegarek, granatową bransoletkę i biały pierścionek w kształcie róży Bijou Brigitte. To pierwszy raz jak mówię o makijażu bo wcześniej był to nude make-up w kolorach beżowych. Dzisiaj usta pomalowałam amerykańską pomadką Lavertu w kolorze suntan rose dostępna tu, a potem błyszczykiem też w odcieniach różu. Ma być soczyście 🙂 Paznokcie są także bardziej podkreślone kolorkiem. Tym razem fioletowym mojego ulubionego producenta Opi. Oczywiście jest i podkład od koreańskiego Dr.G dostępny tu, róż Lavertu , eyeliner z Rossmana oraz cienie do powiek od Naked Urban Decay. To dziś na tyle.Życzę wam wesołej niedzieli i takiego też tygodnia 🙂
















ph – Monika Chylak

baleriny – Banned/ torebka – vintage/ kolczyki – Parfois/ łańcuszek – Rossman/ zegarek, bransoletkę, pierścionek – Bijou Brigitte/ pomadka – Lavertu Suntan Rose/ lakier = Opi/ krem BB – Dr. G.

lub

Love me now



hej kochani 🙂 Na dzień św. Alberta czwartego czerwca i na 28 rocznicę pierwszych ale nie wpelni demokratycznych wyborów w 1989 roku jest stylizacja brytyjskohiszpanska;) To już trzecie spotkanie z przesympatyczną i uzdolnioną Moniką Chylak. Dzisiaj zabieram was do ogrodu w stylu francuskim założonym przez króla Augusta II Mocnego. Ma być w moim stylu i dlatego jest eklektycznie i staronowocześnie w ciuszkach jak i w tle. A teraz przechodzę do stylizacji. Mam na sobie beżową sukienkę ze słodkimi łabędziami z najnowszej kolekcji Miss Patina dostępnej tu jasnoróżowy zegarek Bijouu Brigitte, starą słomianą torebkę i perły, skórzaną hiszpanska kurtkę Massimo Dutti z pięknym kwiatowym wzorem na podszewce(już niedostępna) i brytyjskie trzykolorowe botki(z przed dwóch sezonów).Jak już wiecie prostowałam włoski od Global Keratin a ponieważ sesji niewiele to dopiero teraz mogę się pochwalić i pokazać jak wygląda trochę jaśniejsza grzywka i niektóre pasemka(co chyba jednak nie widać na zdjęciach) Grzywka chyba w kolorze ciemnobrązowym a może nawet jaśniejszym. Zejście z jednego tonu koloru jest naturalne przy tym akurat prostowaniu. Co sądzicie o moich nowych włoskach? Ja teraz przekartkuję książkę sekrety urody babuszki a wam życzę miłej i wesołej niedzieli.













Widzicie balkony tych rezydencji? Zupełnie w stylu śródziemnomorskim np. hiszpańskim. Cudne po prostu! I obok parku saskiego w samym środku miasta.






ph – Monika Chylak

Sukienka – Miss Patina / zegarek – Bijou Brigitte/ torebkę – vintage/ perły – vintage/ kurtka -Massimo Dutti(old)

lub

classy girls wears pearls ;)




Hej 🙂 Tak jak powiedziałam na FB wpisy będą od teraz w niedziele i środy. Jest niedziela więc przedstawiam wam następną stylizację, może nie odpowiednią już do pogody ale zdjęcia były robione w pierwszej połowie maja. Mam na sobie beżowy płaszczyk Artka, sukienkę z secondhandu, jasnoróżowe buty od B.A.I.T. Footwear,stare kolczyki w kształcie kwiatów, jasnoróżowe okulary aldo a perły od mamy. Już się nie mogę doczekać kochani kilku rzeczy. Przede wszystkim następnej sesji 2 czerwca, operacji na stopę i wyjazdu na jakiś miesiąc lub dłużej do Szczecina do mojego M. Wszystko zależy od tego kiedy odbędzie się operacja na stópkę ;). Życzę miłego i udanego tygodnia.














ph – Monika Chylak

sukienka – old/ płaszcz – Artka/ buty – B.A.I.T. Footwear/ kolczyki – old/ okulary – aldo / perły – vintage

lub

Just take me out to neverland,again


hej 🙂 Pogoda za oknem już bardzo letnia więc wybrałam się do Łazienek myśląc , że cała zieleń jest w bujnym rozkwicie. I się nie myliłam. Jest przecudownie! Dzięki fotografce Monice Chylak udało się zrealizować cały plan. Wybrałam do założenia granatową sukienkę retro, w kolorowe drinki. Sukienkę kupiłam w lumpie a miejsce zakupów znajduje się na puławskiej naprzeciwko Warszawianki. Jak tam się wybiorę..może nawet dzisiaj.. to podam dokładny adres. Do sukienki dopasowałam jasnoróżowe botki od B.A.I.T. Footwear a w rączce trzymam torebkę ze słomy Betsey Johnson. Jeszcze nie miałam tak słodkiej słomianej torebki. Oczywiście jest i troszkę biżuterii. Założyłam stare bransoletki i kolczyki oraz pierścionek w kształcie białej róży Parfois. Wiecie, że próbuję się przełamać i nosić mniej zachowawcze stroje. Poprostu chce by było bardziej kolorowo i mniej szablonowo. Wychodzi mi to z różnym skutkiem. Pojawiają się różne przeciwności np. to, że na co dzień jestem nieśmiała. Na dzisiaj to wszystko. Miłego weekendu. Buziaki

















ph = Monika Chylak

baleriny – B.A.I.T. Footwear/ torebka – Betsey Johnson/ bransoletki – old/ kolczyki – vintage/ pierścionek – Parfois

lub

April set

♫ ♪ Lindsey Stirling - Loves Just A Feeling feat. Rooty

Zdjęcia są zrobione chyba około 11 w ogrodzie BUW. Mam na sobie sukienkę w kwiaty od Peacooks z lumpa, buty George i starą bransoletkę. Uzbrójcie się w cierpliwość, to niedługo jak zrobi się cieplej pokaże kolejną stylizację. A na razie działam w inspiracjach i tworzę nową kategorię oraz piszę posty do tych kategorii już zamieszczonych na stronie.



ph – Rad Dederko

sukienka – Peacooks old/ buty – George old/ bransoletka – old

lub

in BUW garden - Warsaw

Follow my blog with Bloglovin

♫ ♪ Luis Fonsi Daddy Yankee Despacito ft. Justin-Bieber





Pierwsza sesja z moim przesympatycznym warszawskim fotografem Radem Dederko. Pogoda jest jak na drugą połowę kwietnia mroźna no ale cóż. Gorąca krew zawsze ogrzeje! ;)Taki żart 🙂 Zdjęcia mi się podobają ale co wy sądzicie o nich? Dosyć wtedy wiało albo i nie :)Nie pamiętam. W każdym bądź razie mam dość potarganą fryzurę i nie czesałam się podczas sesji. Narzekam tak troszkę na kręcone włosy, bo sama je kiedyś miałam a jak wiadomo powszechnie prawie każda posiadaczka prostych chce mieć kręcone i na odwrót. Albo przynajmniej raz czy kilka razy w życiu zmieniała image włosków 🙂 Natomiast grzywkę mam nadal cudownie kręconą nad czym czasem ubolewam gdy nadchodzi czas prostowania. Prezentuję się z nią troszkę dziwnie, ciut jak z tapirem lat 80-tych. Ubrana jestem w starą sukienkę i płaszczyk wynaleziony w lumpie od Per Una. Bardzo przyciągnęły w sklepie moją uwagę kawaii detale jak malutkie falbanki dookoła rękawów, w pasie, na wysokości biustu i na pagonach. Mam na sobie także buty George.

płaszczyk – old
sukienka – old

buty – George

lub

A little bit of Vintage

♫ ♪ The Chainsmokers Roses

misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl

Przedstawiam wam dzisiaj perełkę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jest to cudowny kombinezon w kwiaty amerykańskiego projektanta Olivera Pease.Takie też kwiaty można było znaleźć u angielskiego projektanta Johna Pearse w latach 60-tych. Zbieżność nazwisk? Należał do mojej mamy teraz jest mój:) Niestety nie mogę znaleźć informacji o tym projektancie a mnie zaciekawił. Jeśli natrafię na informacje o nim to na pewno powstanie o nim oddzielny post. Na biżuterię wybrałam złote kolczyki Parfois. Kontrkulturową modę podchwycili projektanci i w latach 70-tych kwiaty były w kolekcjach takich twórców jak Ives’e Saint Laurent, Barbara Hoff. Lata 70-te co prawda nie są moimi ulubionymi ale eklektyzm w nich występujący pociąga mnie na tyle, żeby czasami założyć coś z tej dekady i mocniej pobawić się tą kolorową modą.


Pod koniec XIXw. panowała moda na przebrania. Przebrać się za oset, mak albo różę to było coś. Jeszcze wcześniej, bo w XVIII w. za krzew cisu przebrał się król Ludwik XV.



jumpsuit – vintage
earings – Parfois

lub