Miss Laura

Menu

Feels



Dzień dobry moi drodzy 🙂 Ostatnia sesja odbyła się 31.08. więc trochę dawno. Jako, że jest to moja pierwsza jesienna sesyjka, to pokażę wam jeden z moich ulubionych płaszczy. Oczywiście od Artki 🙂 Okrycie jest w stylu vintage z pięknym białym wzorem dookoła dołu i na dole rękawów. Płaszczyk w kolorze bursztynowym, który mam na sobie dostępny tutaj Oprócz mojego kolorku jest ten płaszczyk jeszcze w kolorze deep blue. Poczekam na wypłatę i wtedy go nabędę 🙂 Pod nim mam także coś z Artki. Piękną pomarańczową sukienkę z cudownie wykończonym sciągaczem w pasie i na rękawkach do łokci. Niestety ciuszek jest już niedostępny :/ Czasami mam ochotę coś z tego sklepu kupić drugi raz 😛 Czasami czyli szczerze mówiąc dosyć często. Żeby dopełnić ubioru, który pasowałby do urokliwego Soho Factory, to założyłam pomarańczowe botki Promod(z zeszłego sezonu), białe rajstopy oraz czarną torebkę vintage na cienkim łańcuszku i z detalem metalowej złotosrebrnej rózy. To czarne na głowie to czapka mojego projektu DIY. Zrobiłam ją ostatnio na warsztatach u Pani Moniki Grzybowskiej 🙂 Makijaż jak zwykle mam delikatny. Paznokcie pomalowałam pomarańczowym lakierem OPI – Chopsticking to my story. Moja ulubiona firma. Odradzam mocno hybrydy. Nigdy co prawda ich nie miałam ale koleżanki, które zniszcyły sobie nimi paznokcie i latały później po dermatologach. Na zakończenie makijażowego opisu dodam, że jeszcze nie skońćzył mi się podkład od DrG. a na ustach mam amerykańczką szminkę Lavera – Lia Orange. A w mieszkanku u mnie klawo, wspaniale się mieszka i koleżanka mowi, że to normalne, że jeszcze nie mam porządku wielkiego. Nic 🙂 tylko wierzyć haha. W końcu wybrałam sobie artystyczny kierunek. Życzę udanej niedzieli moi mili :*































ph – Monika Chylak

Płaszcz i sukienka – Artka/ czapka ze sztucznego futerka – DIY buty – Promod/ torebka – vintage/ lakier – OPI – Chopsticking to my story/ Pomadka – Lavera – Lia Orange/

Lyrics – Calvin Harris – Feels

lub

My love for you



Dzień dobry moi drodzy 🙂 Jesień już puka do drzwi. Tak tak, niedługo będziecie mogli wyciągnąć trencze, kurtki, buty za kostkę, płaszcze i szaliczki. Ja już nie mogę się doczekać tej kolorowej pory roku i w myślach układam stylizacje, które niedługo będę mogła zrobić. Oprócz moich blogerskich spraw to strasznie jestem ciekawa jak będzie na studiach w MSKPU. Już za 5 dni czwartego września o godz.9 pierwsze zajęcia. Z konstrukcji 🙂 Nie wiem jak Wy dziewczyny ale z taką euforią(prawie;) żaden facet nie jest w stanie mnie zdołować, szczególnie tacy niedojrzali. Z pierwszych zajęć mam nadzieję przynajmniej zdjęcia machnąć. A teraz przejdę do stroju. Na sobie dzisiaj nic vintage 🙁 Kiedyś za młodu w gimnazjum oglądałam gruby katalog pewnej firmy, która zapadła mi w pamięć, bo wszystkie ubrania , niezwykle kobiece i na luzie, były w kolorach żółtoszarym. Zachwyt nad tym połączeniem kolorystycznym najwyraźniej mi został i mam nadzieję jeszcze się pobawić tymi kolorkami. Dzisiaj na sobie mam szarą sukienkę z falbankami, bordowe płaskie botki. Obie rzeczy stare. Do tego stroju dobrałam torebkę z zeszłego sezonu Parfois oraz żółtą kurtkę sprzed kilku lat Promod. Niedawno kupiłam te ciekawe kolczyki, które na pewno są jeszcze dostępne w I am. Śliczne granatowe kuleczki połączone z bordowymi chwostami i ze złotymi metalowymi kółkołezkami. Wiedziałam, że do 3 stylizacji na pewno będą pasowały, jak nawet nie do większej ilośći. Makijaż mam dziś mało spokojny i chyba przez najbliższy czas taki pozostanie. W takim jestem nastroju 🙂 Paznokcie pomalowałam lakierem OPI Got The Blues for Red a usta błyszczykiem DIora 999. Mała zmiana w moim wyglądzie to podkreślone brwi. Fryzjerka u której byłam ostatnio odradziła mi szary lub ciemnoczerwony kolor włosów, więć co mi pozostało hehe. Brwi a la Kardashianka. Żartuje 😉 Tak więc outfit opisany, życzę wam kolorowych snów i miłego czwartku 🙂













































ph – Monika Chylak

sukienka – old/buty -old/torebka – Parfois/naszyjnik – old/ granatowa bransoletka – Bijou Brigitte/ szminka – Dior Rouge 999/lakier – OPI Got The Blues for red

Lyrics – Trial&Error – My love for you

lub

Someone to you




Dzień dobry moi drodzy 🙂 Zdaję sobie sprawę, że zdjęcia są za bardzo doświetlone, bo robione o 12. Jednak tak się spieszyliśmy z moim chłopakiem, że sesja wyszła jak wyszła. Nie mogę mu jednak zarzucić technicznych niedociągnięć, bo naprawdę trudno zrobić zdjęcia w samo południe. Jako, że Michał pierwszy raz mi zrobił sesję na bloga, to koniecznie chcę ją wam pokazać. Co mam dzisiaj na sobie? Jak zwykle jakiś elemencik vintage czyli czarną torebkę z lat 50 – tych,którą pokazałam wam już w stylizacji na Mariensztacie. Ostatnio na puławskiej obok Landu znalazłam w lumpie bluzkę vintage Vie Nocturne Paris, a przynajmniej tak mi się zdaje – wishful thinking hehe 🙂 Ma śliczne wykończenie z przodu bo czarną, prostokątną, prześwitującą wstawkę, i aksamitną czarną taśmę na niej. Vintage także bransoletka czarna w paseczki. Do takiej bluzki idealnie pasuje moja ulubiona dżinsowa spódniczka Artki, która dobrym wykończoniem przewyższa nie jedną spódnicę. Taka dla młodej dziewczyny, którą można być nadal, mimo odmiennej opinii wielu, nawet w wieku 31 lat. A według mnie dużo, dużo dłużej. Dla zaostrzenia stylizacji, która z bluzką i spódnicą dla mnie była jeszcze za mdława, założyłam bordowo-czerwone baleriny z połyskiem(tworzą zgrany duet z bluzką, która ma czerwone elementy), paznokcie pomalowałam lakierem OPI Got the Blues for Red, a usta błyszczykiem Diora Rouge 999. Podkład dopóki mi się nie skończy, to jak zawsze Dr.G. Brightening z filtrem 30SPF a do powiek użyłam cieni Naked. Chyba wystarczająco opisałam OOTD 😉 Wystarczy na dzisiaj. Aha! Bo zdaje się gdzieś mi to umknęło. W nowym mieszkanku jestem już od ponad miesiąca. Jest cudownie! Życzę wam Miłego dnia!































ph – Michał Rembas

spódnica – Artka/bluzka- vintage/torebka – vintage/buty – old/kolczyki – chińskie(nie pamiętam sklepu)/bransloetka – vintage/

Lyrics – Banners – someone to you

lub

Let it all go



Dzień dobry moi drodzy 🙂 Dzisiaj ma być 34C więc odważne, takie jak ja smarują się kremem z filtrem i zasuwają na słoneczko!;) Za godzinkę wychodzę do pobliskich Złotych Tarasów a potem jadę do rodziców, żeby troszkę z nimi pobyć. Dzisiejszy outfit szczerze mówiąc hmm..jest ciut nieprzemyślany, bo miałam trochę gorszy dzień, i nie zauważyłam, że niekorzystnie wyglądam w takim kroju sukienki.A sukienka z lumpa więc wiele mnie nie kosztowała. No i nierówno obcięta grzywka, małe faux pas 😉 No nic. Dzięki Monice i jednemu panu(Moni wie!) dzień jednak zaliczył się do udanych. Do sukienki założyłam moje ulubione buty od Restricted oraz nową, cudowną torebkę vintage z lat 50tych, w kolorze ciemnogranatowym, z uroczym, delikatnym paskiem do założenia na ramię, w postaci złotego naszyjnika . Do tego dorzuciłam naszyjnik Parfois sprzed dwóch sezonów w kolorze srebrno – granatowym i żywsze dodatki w postaci złotej bransoletki i różowego zegarka Bijou Brigitte. Dzisiaj zabrałam was, co niektórzy bardziej spostrzegawczy widzą, na Plac Bankowy i w jego okolice. Życzę przyjemnego dzionka! Pomykam coś zjeść a potem pobuszować w sklepach



























ph – Monika Chylak

sukienka – old/ buty – old Restricted/ torebka – vintage lata 50te/ zegarek – bransoletka na prawej ręce vintage/ zegarek różowy na lewej ręce Bijou Brigitte/bransoletki na lewej ręce old/ naszyjnik – old Parfois/lakier OPI Shorts Story

Lyrics – Birdy & Rhodes Let it all go

lub

Go ahead boy



Dzień dobry Kochani 🙂 Jeszcze raz przepraszam za malutką obsuwę w blogowaniu ale przecież rozumiecie, że różne rzeczy się u mnie dzieją. Stali czytelnicy wiedzą jaki ostatnio mam zapał do przeprowadzki. Rozkminiałam co wziąć ze sobą najpierw a co na końcu. No i teraz do kompletnej przeprowadzki pozostało mi zabranie z domu mojego ulubionego wazonu, obrazu i najukochańszej rzeźby z panna na koniu. A teraz przejdę do stroju 🙂 Jeśli wam się podoba sukienka Parfois którą mam na sobie to się spieszcie, bo jest z zeszłego sezonu, więc długo już jej nie będzie. A jest mega 🙂 Mówię tak bo lubię suknie do ziemi. Tęczowa, nada się zarówno na upalny letni dzień i na wieczór. Jedyny mankament to cena i długość(dla jednych minus a dla dziewczyn mających powyżej 170cm nie). Wyprzedażowa cena to zdaje się 170 zł a zniżka – 30%. Dalej! Oprócz kolczyków reszta jest stonowana. Do tak kolorowej sukienki dobrałam starą torbę ze słomy i białe buty na płaskim obcasie, oraz kolczyki w stylu boho(nawet czasami lubię taki look). Paznokcie mam pomalowane lakierem OPI o wdzięcznej nazwie Barefoot in Barcelona a usta pomadką Lavertu o numerze 22 Suntan Rose. Bez błyszczyka ani rusz więc Bourjois 90 lub 06(zależy od której strony patrzeć). To na dzisiaj tyle 🙂 Aha, jeśli się zastanawiacie gdzie foty zostały zrobione, to powiem przy Warsaw Spire 🙂 Udanego czwartku moi drodzy!































ph – Monika Chylak

sukienka – Promod teraz na wyprzedaży(z zeszłego sezonu więc w necie nie kupicie)/ kolczyki – Parfois/ torebka – old/ buty – old/ lakier – OPI Barefoot in Barcelona/ pomadka – amerykańska Lavertu nr. 22 Suntan Rose/ błyszczyk – Bourjois nr. 90 lub 06

Lyrics – Go ahead boy

lub

With Every Heartbeat



Hej 🙂 Powtarzam z Fb! U mnie rozpoczyna się nowy etap w życiu ale jakże fajny 🙂 W październiku rozpoczynam studiowanie projektowania ubioru w MSKPU, we wrześniu mam mieć operację na stópkę, a w czwartek idę oglądać moje wyśnione mieszkanie 😉 Na spotkanie z pośredniczką mają przyjść jeszcze dwie pary! Mam nadzieję, że ich pokonam hehe. Byłoby niesamowicie rozłożyć się już w spokoju na tamtej przepastnej, szarej rozkładanej kanapie, wśród czerni, szarości, które dominują w tym eklektycznie zaprojektowanym mieszkaniu. Nareszcie po latach własne lokum. Będę walczyła jak lwica na tym zgromadzeniu. Założę ten sam outfit który uwieczniła na zdjęciach Moni(na Mariensztacie), i użyję perfum Miss Dior o zapachu rozkwitających kwiatów. Mam nadzieję, że to i moje słowa, mój ukryty zachwyt(tak tak, taktykę też trzeba wybrać wcześniej) oraz moja Mama, przekonamy właścicieli. A może pozostali zrezygnują hehe. Marzenie ściętej głowy. No, ale dość tego! Przechodzę już do stylizacji. Czy wygodna, czy można by przetańczyć w niej całą noc? Tak! Ta kurteczka i te buty Restricted są maksymalnie wygodne. Kurteczka ma chyba pluszową podszewkę, którą można by dotykać i dotykać, oraz czerwoną lamówkę dookoła rękawów, u dołu, oraz jako zapięcie. A teraz to co powiem, przyprawi was o wstręt, bo kurteczka jak pewnie zgadliście jest wykończona prawdziwym futerkiem. Staram się nie kupować ubrań z dekoracją zwierzęcą i jestem zdania, że można nabyć tylko takież ubrania vintage/retro. Buty nie są ze skóry! Wygodne jak diabli. Szkoda, że już nie w sprzedaży, bo byście mogli je kupić. Ale wystarczy wam wiedza, że jest taki sklep, bo naprawdę znajdziecie w nim zajebiste sandałki,buty na płaskim obcasie oraz koturny. Zbieram się powoli do zakończenia postu pilnując, żeby nie był za długi. W stylizacji jest kilka rzeczy vintage/retro. Zgadliście które? Dodam, że dobrałam kolorystycznie do sukienki w geometryczne wzory rajstopy w stokrotki. Łączy te rzeczy głównie wyrazisty kolor żółty, którego jest mało na rajstopkach, i jest to zgaszony odcień. Ze sobą wzięłam mało pojemną czarną torebeczkę, na srebrnym krótkim łańcuszku, z lekko połyskliwego materiału, z zapięciem na klik jak w portmonetce, oraz srobrno – złotym kwiatkiem. Za biżuterię posłużyła mi bransoletka zegarek 2in1, masywniejsza bransoletka, kolczyki sztyfty z napisem On/Off, oraz srebrny wisiorek Bijou Brigitte w kształcie piórka (nadal dostępny). Co sądzicie o dzisiejszej stylizacji? Ja bym mogła tak bardziej kolorowo cały czas ale chyba musiałabym moją sporawą garderobę trochę wymienić. Braki obuwnicze, w kolorach oraz dodatkach, których mam mało. A teraz idę zjeść śniadanie, bo od rana robię ten post. Miłego popołudnia!































ph – Monika Chylak

sukienka – old/ buty – Restricted old/ rajstopy w stokrotki – ModCloth/ torebka – vintage (lata 50-te)/ kurtka – chińska, potem wpisze markę/ zegarko-bransoletka – vintage (lata 50-te)/ bransoletka na prawej rączce – vintage(nie wiem jakie lata chyba 50te, bo dostałam ją free do przesyłki)/ wisiorek srebrny – Bijou Brigitte/ kolczyki białe sztyfty z napisem On /Off – dawne zamówienie z Pakamery/ pasek – old

lyrics- Kleerup ft. Robyn – With Every Heartbeat

lub

Oceans



Hej kochani 🙂 Dzisiaj sesja zrobiona jeszcze w środę w okolicach BUWu, ale dopiero teraz ją publikuję. Na sobie mam już drugi raz skórzaną kurtkę Massimo Dutti oraz botki Restricted. Obie rzeczy niedostępne już w sprzedaży. Jestem zdania, że jeden outfit trzeba starać się nosić na różne sposoby i nie martwić się, że znowu założyłaś tą samą sukienkę. Zabawa modą – tak 🙂 Podążanie mocno za trendami – nie 🙁 Kto tak uważa to rączka w górę! Tak więc taki jest sposób na modę dla mnie. Miksować to co się ma, a szafa wyda się wtedy szersza 😉 Za dodatki posłużył mi dzisiaj naszyjnik vintage w kolorkach czarno-bordowym, który fajnie się zgrał z sukienką w fioletowe, prawie bordowe kwiaty. Sukienkę znalazłam w lumpie i bardzo spodobały mi się guziczki na biuście, kolorki, kwiaty, i falbanki na dole. Do tej stylizacji dobrałabym jakąś fioletową torbę vintage, ale na dzisiejszy dzień takowej brak, więc posłużyłam się beżową torebka Antanio Parriego. Na dzisiaj to wszystko 🙂 Hehe Coraz krótsze te wpisy. Ale to pewnie kwestia nieprzespanej nocy a nie braku pomysłów. Życzę wam moi drodzy udanej niedzieli i tygodnia 🙂





























ph – Monika Chylak

kurtka – Massimo Dutti old/ naszyjnik – vintage/ torebka – old Antonio Parriego/ sukienka – old/ buty -restricted old

lyrics Emmit Fenn – Oceans

lub

Picky




Hej 🙂 Dzisiaj ślę pozdrowienia z części Pragi obok Zoo. Działamy głównie na Jagielońskiej. Co prawda teraz jest boom na odnawianie wszystkich kamiennic więc nie łatwo będzie następnym razem dostać się gdzieś do środka np. na którąś z klatek na Brzeskiej.Już teraz to wiem bo poszłam na Jagielońską i Brzeską z nadzieją, że na zdjęciach pokażę odnowioną kamiennicę a tu klops. Sądziłam, że widziałam gotowy ceglak a to była bardzo realistyczna wizualizacja. Ale przejdźmy teraz do stroju. Nie będę się dołować 🙂 Mam na sobie część z garderoby z lumpa- długą różową sukienkę w kwiaty oraz błyszczący czarny pasek z dużą kokardą z przodu. Dodatki to buty na płaskim obcasie z uroczym wizerunkiem łabędzia od Banned dostępne nadal tu(niewątpliwie najwygodniejsze i najbardziej miękkie baleriny jakie do tej pory nosiłam), fioletowa słomiana torebka vintage na złotym łańcuszku oraz biżuteria- kolczyki Parfois, łańcuszek z Rossmana, różowy zegarek, granatową bransoletkę i biały pierścionek w kształcie róży Bijou Brigitte. To pierwszy raz jak mówię o makijażu bo wcześniej był to nude make-up w kolorach beżowych. Dzisiaj usta pomalowałam amerykańską pomadką Lavertu w kolorze suntan rose dostępna tu, a potem błyszczykiem też w odcieniach różu. Ma być soczyście 🙂 Paznokcie są także bardziej podkreślone kolorkiem. Tym razem fioletowym mojego ulubionego producenta Opi. Oczywiście jest i podkład od koreańskiego Dr.G dostępny tu, róż Lavertu , eyeliner z Rossmana oraz cienie do powiek od Naked Urban Decay. To dziś na tyle.Życzę wam wesołej niedzieli i takiego też tygodnia 🙂
















ph – Monika Chylak

baleriny – Banned/ torebka – vintage/ kolczyki – Parfois/ łańcuszek – Rossman/ zegarek, bransoletkę, pierścionek – Bijou Brigitte/ pomadka – Lavertu Suntan Rose/ lakier = Opi/ krem BB – Dr. G.

lub

Love me now



hej kochani 🙂 Na dzień św. Alberta czwartego czerwca i na 28 rocznicę pierwszych ale nie wpelni demokratycznych wyborów w 1989 roku jest stylizacja brytyjskohiszpanska;) To już trzecie spotkanie z przesympatyczną i uzdolnioną Moniką Chylak. Dzisiaj zabieram was do ogrodu w stylu francuskim założonym przez króla Augusta II Mocnego. Ma być w moim stylu i dlatego jest eklektycznie i staronowocześnie w ciuszkach jak i w tle. A teraz przechodzę do stylizacji. Mam na sobie beżową sukienkę ze słodkimi łabędziami z najnowszej kolekcji Miss Patina dostępnej tu jasnoróżowy zegarek Bijouu Brigitte, starą słomianą torebkę i perły, skórzaną hiszpanska kurtkę Massimo Dutti z pięknym kwiatowym wzorem na podszewce(już niedostępna) i brytyjskie trzykolorowe botki(z przed dwóch sezonów).Jak już wiecie prostowałam włoski od Global Keratin a ponieważ sesji niewiele to dopiero teraz mogę się pochwalić i pokazać jak wygląda trochę jaśniejsza grzywka i niektóre pasemka(co chyba jednak nie widać na zdjęciach) Grzywka chyba w kolorze ciemnobrązowym a może nawet jaśniejszym. Zejście z jednego tonu koloru jest naturalne przy tym akurat prostowaniu. Co sądzicie o moich nowych włoskach? Ja teraz przekartkuję książkę sekrety urody babuszki a wam życzę miłej i wesołej niedzieli.













Widzicie balkony tych rezydencji? Zupełnie w stylu śródziemnomorskim np. hiszpańskim. Cudne po prostu! I obok parku saskiego w samym środku miasta.






ph – Monika Chylak

Sukienka – Miss Patina / zegarek – Bijou Brigitte/ torebkę – vintage/ perły – vintage/ kurtka -Massimo Dutti(old)

lub

Classy girls wear pearls ;)




Hej 🙂 Tak jak powiedziałam na FB wpisy będą od teraz w niedziele i środy. Jest niedziela więc przedstawiam wam następną stylizację, może nie odpowiednią już do pogody ale zdjęcia były robione w pierwszej połowie maja. Mam na sobie beżowy płaszczyk Artka, sukienkę z secondhandu, jasnoróżowe buty od B.A.I.T. Footwear,stare kolczyki w kształcie kwiatów, jasnoróżowe okulary aldo a perły od mamy. Już się nie mogę doczekać kochani kilku rzeczy. Przede wszystkim następnej sesji 2 czerwca, operacji na stopę i wyjazdu na jakiś miesiąc lub dłużej do Szczecina do mojego M. Wszystko zależy od tego kiedy odbędzie się operacja na stópkę ;). Życzę miłego i udanego tygodnia.














ph – Monika Chylak

sukienka – old/ płaszcz – Artka/ buty – B.A.I.T. Footwear/ kolczyki – old/ okulary – aldo / perły – vintage

lub