Miss Laura

Menu

Dolce&Gabbana Has Designed Chic Kitchen Appliances

misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
Czy siedzę w sukience od Dolce & Gabbana? Nic z tych rzeczy. Jeśli jestem ubrana w kwiaty, to tylko w mojej wyobraźni. Nie wiecie ale Dolce & Gabbana to jeden z moich ulubionych projektantów. Gdybym te kwiaty z południowych Włoch mogła nosic w dzień, nawet ten kwietniowy, to skakałabym z radości 🙂 Właśnie wypuścili na rynek serię kuchennych urządzeń. Zespół połączył siły z włoską firmą SMEG i wykreowali jasne kolorystycznie, piękne wyciskarki do soków, maszyny do kawy, tostery, miksery i więcej. Są one pokryte printami, które zawierają motywy liści, wiśni, gruszki i są hołdem dla Domenico Gabbana i Stefano Gabbana. Często wspomina się o nich, że ich twórczość dotyczy dobrego jedzenia. To nie jest pierwszy raz gdy mówi się o Dolce & Gabbana w takim kontekście. Ostatniej wiosny wypuścili oni na rynek 100 ręcznie malowanych lodówek dla salonu del Mobile w Milanie. Każda kosztowała $34,000. W październiku już nie będą dostępne. Kto zapisuje je na swoją wishlist?
lub

Beret

misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
Berety noszę już od jakichś kilku lat i są moim ulubionym nakryciem głowy mimo, ze może niekoniecznie do mnie pasują. Jakiś czas temu poszukiwałam idealnego bereta. Na etsy natknęłam się na takie to cudeńka 🙂 Na stronie sprzedawcy z Chin dostępne są także słodkie etui na iphony 6/7 oraz przepiękne torebeczki ale ja skupiłam się na beretach.Co prawda na tą wiosnę nie mogę sobie pozwolić na zakup bo jeden beret kosztuje nawet 392 PLN. Ale pomarzyć wolno 🙂 a może kiedyś dostanę na zajączka. Berety od ElvesinGlass dostępne tu etsy
lub

Kogy




U mnie jest bardzo wiosennie. Polecam mocno ubrania marki Kogy przedstawiając przepiękną kamizelkę-płaszczyk z motywem zajączka z tyłu. Można go nabyć wyłącznie na aliexpressie w sklepie Lynette’s Chinoiserie
lub

Roses

♫ ♪ The Chainsmokers Roses

misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl

Przedstawiam wam dzisiaj perełkę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jest to cudowny kombinezon w kwiaty amerykańskiego projektanta Olivera Pease.Takie też kwiaty można było znaleźć u angielskiego projektanta Johna Pearse w latach 60-tych. Zbieżność nazwisk? Należał do mojej mamy teraz jest mój:) Niestety nie mogę znaleźć informacji o tym projektancie a mnie zaciekawił. Jeśli natrafię na informacje o nim to na pewno powstanie o nim oddzielny post. Na biżuterię wybrałam złote kolczyki Parfois. Kontrkulturową modę podchwycili projektanci i w latach 70-tych kwiaty były w kolekcjach takich twórców jak Ives’e Saint Laurent, Barbara Hoff. Lata 70-te co prawda nie są moimi ulubionymi ale eklektyzm w nich występujący pociąga mnie na tyle, żeby czasami założyć coś z tej dekady i mocniej pobawić się tą kolorową modą.


Pod koniec XIXw. panowała moda na przebrania. Przebrać się za oset, mak albo różę to było coś. Jeszcze wcześniej, bo w XVIII w. za krzew cisu przebrał się król Ludwik XV.



jumpsuit – vintage
earings – Parfois

lub

Wiosna

♫ ♪ Marek Grechuta - Wiosna, ach to ty

misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
misslaura.pl
Małgorzata Hillar
Pogoń za wiosną
Lato rozpaliło
na rogach ulic
ogniska truskawek
Nastało wielkie gorąco
Zaczęłam gonić
wiosnę
Dopędziłam ją samolotem
w małej wiosce nad morzem
Pod fioletową kiścią bzu
całowała się z rybakiem
Kwiaty truskawek
łypały na nią
żłótymi oczami
Jabłonie gubiły płatki
ze zdziwienia
Myślałam jaką rakietą
dopędzę zielony księżyc
który przyniosłeś mi
w jaśminowym krzaku

Wiosna u artystów i u mnie

Ledwo sie obejrzałam a już złapał mnie kwiecień! Czas tak szybko przemija że najlepszym i jedynym sposobem dla mnie na zatrzymanie go wydaje się robienie zdjęć aparatem cyfrowym lub komórką. Natomiast malarze,poeci zawsze bedą mieć wlasne środki przekazu. Jednym z moich ulubionych malarzy przedstawiających wiosnę jest XIX w. austriacki malarz Hanz Zatzka.
Każdy ma swój sposob na gonienie upływającego czasu. Ja lubię czasami degustować wino ale są to dopiero moje początki. Tej wiosny jeszcze niczego nie próbowałam nowego ale poszukiwania trwają :)Wino ma to do siebie, że próbując je możemy przenieść się w przeszłość i powąchać, posmakować np zeszłego lata.
Wino ma także inna zaletę-możemy dzięki niemu cofnąć upływający czas. Niby każdy to wie ale czy wiadomo wam,że wino czerwone ma aż 6-krotnie więcej przeciwutleniaczy niż wino różowe i aż 17-krotnie więcej przeciwutleniaczy niż wino białe?(według testu TEAC) Będę na wiosnę i na początku lata starała się jak najczęsciej publikować na blogu i mam nadzieję, że rozkwitnie on tak szybko jak forsycja tej wiosny:)

lub